Friday, April 04, 2008

Zhivago.....

Mam słabosc no.....mam....
Od dawna chciałem miec tego filmu.....kiedys pamietam pierwszy raz obejrzałem, dawali na noc jakos, nawet reklamów nie było w koncu....i mnie oczarował....
a dzisaj znalazłem na DC, wiec sciagałem.....
no i ogladałem....
Wiem, wiem....sentymentalne, tragiczne i nie ma wielkiego happy endu tylko nadzieje w koncu....
no cóz....
tak jak ja...

No comments: