Sunday, January 18, 2009

Kino... i takie tam....

Jak wiadomo byłem ostatnio kilka razy w kinie, co jest tyle dzywny ze na jesien chyba zadnego razu. No a troche teraz przybyło ookazji, zaczynajac od Australi, moim zdaniem bardzo fajny film, z megaboskim Hugh Jackman, w rezyseri Baz Luhrman, obowiazkowo!
Ponadto:
Madagaskar....... no, fajny, ale pierwszy był lepszy....

a dzis - własciwie wczoraj - 33 sceny zycia....

nadal nie moge odtrzasnac..... ale na razie dzieki Olusi za przybicie!

A tydzen temu w teatrze, z Jago i z Ola, bardzo z tego sie ciesze.,... ze w koncu sie tak udało.
Tu trzeba dodac ze to za sprawa Sz.... hmm.... troche wiecej bedziecie museli cofnac w czasie niz poprzednio...... az do kwietnia....choc tak na prawde az tylu nie ma tam o nim.... a ponownie obnizanie oszczedzmy!!
Trans-Atlantik...... trudne.....
ale przestawienia cudne, gra aktorska tez.

No comments: