Sunday, March 21, 2010
Present from Belgium......
Marleen Maywood - I want to share everything with you.
You're not the only one who feels lost.
And even though some words sounded harsher than I had meant them,
I meant all of what I said.
I also learned,
to fight for a new day.
What's wrong about that?
Refrain:
I want to share everything with you,
want to be everything for you.
And if you'd like to trust me,
then we'll share the pain.
Cry together,
have fun together.
Get excited together,
nothing goes too far.
Life is like a carousel,
life is a street,
that suddenly ends, if you don't know,
how to proceed.
A moment, just a short moment,
you think it's over.
But I love you the way you are,
do you also love me?
Refrain
When I see the light at the horizon,
I remember how it was,
how it once began.
I want to share everything with you,
want to be everything for you.
Cry together,
have fun together.
Get excited together,
nothing goes too far.
Utazások-ölelések/Podróze-objecia
Valami ilyesmi van mostanában velem is......
Bruksela zachwyciła.... i dokładnie wiem dlaczego....
ojj, zadne tam atomium czy inne budinki, jak równiez nie czekoladki, kreskówki czy frytki....
OK, pałacyk - w którym mieszkałem, bary z ogromnimi oknami i Edit z pewnoscia mieli swój udział....ale to by było za mało....
a mianowicie jestem w stanie - to akurat od dawna wiadomo - totalnie polubic kogos jesli jest czuły a jak na pozegnanie mnie obejmuje to juz koniec......
i własnie to sie stało.....
tylko On tam a Ja, tu....
Bruksela zachwyciła.... i dokładnie wiem dlaczego....
ojj, zadne tam atomium czy inne budinki, jak równiez nie czekoladki, kreskówki czy frytki....
OK, pałacyk - w którym mieszkałem, bary z ogromnimi oknami i Edit z pewnoscia mieli swój udział....ale to by było za mało....
a mianowicie jestem w stanie - to akurat od dawna wiadomo - totalnie polubic kogos jesli jest czuły a jak na pozegnanie mnie obejmuje to juz koniec......
i własnie to sie stało.....
tylko On tam a Ja, tu....
Monday, March 15, 2010
Március 15.
Fotó: INDEX - Nagy Attila
Címkék:
magyar,
otthon,
polish,
tavasz/wiosna,
zycie
Sunday, March 14, 2010
03/11 - UPDATED II.
Ez egy jó nap.
1. Megjött Zosia. (Kasia így látja)
2. Tutira megyünk Párizsba.
3. Van még pénz a számlámon.
az hogy havazik most nem juthat be a tudatomba.....
nem engedem....
:)
To jest dobry dzien.
1. Zosia przyszła na swiat. (A to Kasia widzi!)
2. Na pewno jedzemy do Paryza.
3. Mam jeszcze na koncie.
to ze pada snieg, teraz nie przebije sie do mojej swiadomosci.....
nie pozwole....
:)
UPDATED I.:
TAVASZVÁRÁS VAN!!!
Originally posted: 11.03.
1. Megjött Zosia. (Kasia így látja)
2. Tutira megyünk Párizsba.
3. Van még pénz a számlámon.
az hogy havazik most nem juthat be a tudatomba.....
nem engedem....
:)
To jest dobry dzien.
1. Zosia przyszła na swiat. (A to Kasia widzi!)
2. Na pewno jedzemy do Paryza.
3. Mam jeszcze na koncie.
to ze pada snieg, teraz nie przebije sie do mojej swiadomosci.....
nie pozwole....
:)
UPDATED I.:
TAVASZVÁRÁS VAN!!!
Originally posted: 11.03.
Címkék:
magyar,
tavasz/wiosna,
travel,
zima/tél,
zycie
Saturday, March 13, 2010
book-love
Wiadomo jak bardzo moge sie zakochac w ksiazce albo historii - najlepjej takiej które juz ma kilku "odcinków" i nie trzeba sie czekac.....:))
i tak dotarłem do Akunina....
A Fandorin.......achhh......
anyway, skonczyłem Balzakiana - niezwikle głebokie refleksije.....
i tak dotarłem do Akunina....
A Fandorin.......achhh......
anyway, skonczyłem Balzakiana - niezwikle głebokie refleksije.....
Thursday, March 11, 2010
Wednesday, March 10, 2010
Songs of my life
A DORA-t egyébként a Feminnem nyerte, nagy megelégedésünkre.... :)
Ők azok akik 2005-ben egyszer már volt Eurovizión, akkor Bosznia-Hercegovina képviseletében...
DORE wygrali, Feminemki zreszta, ku naszemu zadowoleniu....;)
Oni to ci, które juz w 2005 byli na ESC, wtedy jako reprezentaci Bosni i Hercegowini....
....és eldalolták ezt:
....i zaspiewali to:
Ők azok akik 2005-ben egyszer már volt Eurovizión, akkor Bosznia-Hercegovina képviseletében...
DORE wygrali, Feminemki zreszta, ku naszemu zadowoleniu....;)
Oni to ci, które juz w 2005 byli na ESC, wtedy jako reprezentaci Bosni i Hercegowini....
....és eldalolták ezt:
....i zaspiewali to:
Tuesday, March 09, 2010
Ostatnio słuchane....
Oczywiscie bałkanskie - skoro ledwo co wróciłem....;)
najwieksza odkrycze tegorocznej DORI:
Doris Teur - Ti mi ne zaslužuješ
tu po angielsku: You don't deserve me.....
najwieksza odkrycze tegorocznej DORI:
Doris Teur - Ti mi ne zaslužuješ
tu po angielsku: You don't deserve me.....
"...You don't deserve me, no, You don't
You don't deserve me, and I don't want
waist no more tears, no more thoughts
thinkgin' but what could have been....."
Đani Stipaničev - Nek nam bude ljepo
a na koniec troche bułgarskiego..... (wbrew poszechnej opinii, nie czałka....)
You don't deserve me, and I don't want
waist no more tears, no more thoughts
thinkgin' but what could have been....."
I tak wiadomo ze mam słabosc do przesłodkich i teatralnych piosenek.... :)
Đani Stipaničev - Nek nam bude ljepo
a na koniec troche bułgarskiego..... (wbrew poszechnej opinii, nie czałka....)
Te & Preslava Piecheva - Tazi vecher
Monday, March 08, 2010
Słodkosci....
Mysle ze ujdzie bez komentarza.... ;)
Nikola Marjanović - Ti i muzika
(nie poszedł dalej, niestety..... a był fantastyczny na scenie)


Filip Dizdar - Sunce
(niestety, nie poszedł do finału....:( -co mozna wytłumaczyc, jednym: Chorwacja jest głuha....)


Nikola Marjanović - Ti i muzika
(nie poszedł dalej, niestety..... a był fantastyczny na scenie)


Filip Dizdar - Sunce
(niestety, nie poszedł do finału....:( -co mozna wytłumaczyc, jednym: Chorwacja jest głuha....)


Címkék:
facet,
muzyka,
Polska,
tavasz/wiosna,
YUG
Saturday, March 06, 2010
Opatija II. - DORA'10
A mai nap mondata:
"Rajongani olyan vidam dolog...."
(by Erzsi, 06.03.2010, DORA, Opatija)

Ma a nagydonto.....
Franka-nak szurkolunk....
Franka - Na tvoim rukama
Egyebkent:
alszom, eszem (DORA torta!!), beszelgetek, ulok a napon, DORA-ra jarok....
asszem, nem akarok hazamenni....
Volim te, Hrvatsko....
"Rajongani olyan vidam dolog...."
(by Erzsi, 06.03.2010, DORA, Opatija)

Ma a nagydonto.....
Franka-nak szurkolunk....
Franka - Na tvoim rukama
Egyebkent:
alszom, eszem (DORA torta!!), beszelgetek, ulok a napon, DORA-ra jarok....
asszem, nem akarok hazamenni....
Volim te, Hrvatsko....
Friday, March 05, 2010
Opatija....
Horvatorszag fantasztikus.....meg mindig....
ES sut a nap! :)
Es ma DORA.....
Hehh..... jo az elet...:)
Azt hogy Andrea az elhagyasomra keszul egyenlore meg nem fogom...... :)
(de tudtam hogy igy lesz.... majd zaklatom Varsoban....:)
ES sut a nap! :)
Es ma DORA.....
Hehh..... jo az elet...:)
Azt hogy Andrea az elhagyasomra keszul egyenlore meg nem fogom...... :)
(de tudtam hogy igy lesz.... majd zaklatom Varsoban....:)
Monday, March 01, 2010
Teatr razy 3
Teatry razy trzy - tzn. tylko 2 bo Stary ni Łaznia nowa - i to w ciagu 2 miesiecy - jestem bardzo miło zaskoczony ze tak sie złozyło.... :)
I. Narodowy Stary Teatr - 12 stacji
http://www.stary-teatr.krakow.pl/spektakle.php5?co=sztuka&sztuka=133
Szlismy z Olą, poniewaz było to juz długo oczekywany "debiut" Popesza i Elwiry w Teatrze - biedni, ciezko zapracowali na nia..... awantury, re-aranzacje wszystkiego, z premierem i tak poslizgali jakies tydzien, ale wazne ze sie udało w styczniu!!
Bardzo cziekawa zreszta rezyseria, młodej Czeski (Ahoj, Eva!:), z wirtualnym bohaterem, opowiadającym historie rodzinna, z pozoru 'normalniej' polskiej rodziny.....tak, tylkok sie okazuje ze jestesmy w blizej nieokreslonej okolicy Opola a rodzina to przesiedlancy z kresów.....
Ola ubawiła sie setnie - to jej miasto.....;)
i jestesmy dumni Popesza i Elwiry.... :) (obecnie znowuz w Wiedniu)
II. Łaznia Nowa - ID
http://wspolczesny.szczecin.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=208&Itemid=65
Łaznia jest chyba, obok Teatru Ludowego, jedyną zaczącą instytucja na Hucie - Ja który nigdy nie był na Hucie (tylko opowiadanie słyszał) było bardzo fajnie zaskoczenie....
Ola (z pracy) mnie wyciagała z tym ze nie ma z kim isc i ze to ostatnie spektakle w Krakowie, i ze jakies wazne genderowe tematy, i ze wogóle jest weekend i mamy sie widzic.
No to sie widzelismy, tramwaj, ponad pół godziny jechało..... własciwie było to tak jakbym pojechał do innego miasta na wycieczke - ale to był ten sam Kraków - a nawet jeszcze bardzej krakowska, Huta - ze swą "Dulszkoscią".... i w tym wszystkim Łazna - no, fenomenalne miejscie (obsługa lekko nie tegez.....ale w koncu wpuscili nasz) , i spektakl tez fantastyk.... w rezyserii słynego Libera - jeden z wazniejszych twórców młodego pokolenia.
A sam play'..... ciezki ale krótki (godzina), ale temat!, cudne grany przez 3 aktorów - przemijajacych w tozsamosciach kilku, grajac z jezykiem (długo rozmawialismy potem o roli i mozliwosci jezyka - po wegiersku nie ma rodzajników - nie mozna tak grac), sokujący jednym słwem, ale w bardzo pozytywny sposób - interpretowany jako cos bardzo ludzkiego.
III. Narodowy Stary Teatr - blogi.pl
http://www.stary-teatr.krakow.pl/spektakle.php5?co=sztuka&sztuka=119
Od bardzo dawna chciałem ogladac tego spektaklu, poniewaz z autorem jednej ze czesci, miałem okazje poznac chyba własnie wtedy kiedy to piszał - wiec jakis tam sentyment pewnie tez grało roli, jak zawsze zreszta w moim przypadku....:)
Ogromne Dziekuje za bilet (który był za darmo!!) Sz.-owi, jestem winny przynajmniej piwa...lub pączka....do wyboru....;))
No, bo był taki projekt ze trzeba był piszac "cos" z blogów internetowych - konkurs i inne słdkosci miedzinarodowe, fajnie rzecz ogólnie rzecz biorąc, zreszta własnie pierwszy czesci tego spektaklu wygrało.
Sam przestawienie złzone z 3 trzech aktów - do siebie nic niemajacych, tworzace osobne "działy", bardzo ciekawe ze język bardzo zblizony do siebie - forma wyrazanie sie....
Wszystkie zupelnie inne, bardzo dobrze zagrane.
Pierwszego obserwowałem - histora sukni - kobiety?! (ale nie rozumiem dlaczego to wygrało....)
Drugi wrecz odpychał mnie, i niestety była to histora szczera prawda o nasz, o bezimmiennowosci internetu, bloga, o tym jak mozemy byc samotnie całkowicie uzalezniony od akceptacji niewidzalnego tłumu..... uff....przerazajacy....
Trzeci.... hmm..... najktórszy z tych wszystkich, chyba mniej zburzająca 'konwencji' - i przez to bardzej dobijająca do nasz, bo nie uciekniemy przez jakies tam bieganie lub przebranie sie....jest kobieta, ona opowiadał a całym zachowaniem ilustruje....Ja na konie poryczałem, dobrze ze siedzałem w pierwszym rzedzie i wychodziłem ostatni.....
I. Narodowy Stary Teatr - 12 stacji
http://www.stary-teatr.krakow.pl/spektakle.php5?co=sztuka&sztuka=133
Szlismy z Olą, poniewaz było to juz długo oczekywany "debiut" Popesza i Elwiry w Teatrze - biedni, ciezko zapracowali na nia..... awantury, re-aranzacje wszystkiego, z premierem i tak poslizgali jakies tydzien, ale wazne ze sie udało w styczniu!!
Bardzo cziekawa zreszta rezyseria, młodej Czeski (Ahoj, Eva!:), z wirtualnym bohaterem, opowiadającym historie rodzinna, z pozoru 'normalniej' polskiej rodziny.....tak, tylkok sie okazuje ze jestesmy w blizej nieokreslonej okolicy Opola a rodzina to przesiedlancy z kresów.....
Ola ubawiła sie setnie - to jej miasto.....;)
i jestesmy dumni Popesza i Elwiry.... :) (obecnie znowuz w Wiedniu)
II. Łaznia Nowa - ID
http://wspolczesny.szczecin.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=208&Itemid=65
Łaznia jest chyba, obok Teatru Ludowego, jedyną zaczącą instytucja na Hucie - Ja który nigdy nie był na Hucie (tylko opowiadanie słyszał) było bardzo fajnie zaskoczenie....
Ola (z pracy) mnie wyciagała z tym ze nie ma z kim isc i ze to ostatnie spektakle w Krakowie, i ze jakies wazne genderowe tematy, i ze wogóle jest weekend i mamy sie widzic.
No to sie widzelismy, tramwaj, ponad pół godziny jechało..... własciwie było to tak jakbym pojechał do innego miasta na wycieczke - ale to był ten sam Kraków - a nawet jeszcze bardzej krakowska, Huta - ze swą "Dulszkoscią".... i w tym wszystkim Łazna - no, fenomenalne miejscie (obsługa lekko nie tegez.....ale w koncu wpuscili nasz) , i spektakl tez fantastyk.... w rezyserii słynego Libera - jeden z wazniejszych twórców młodego pokolenia.
A sam play'..... ciezki ale krótki (godzina), ale temat!, cudne grany przez 3 aktorów - przemijajacych w tozsamosciach kilku, grajac z jezykiem (długo rozmawialismy potem o roli i mozliwosci jezyka - po wegiersku nie ma rodzajników - nie mozna tak grac), sokujący jednym słwem, ale w bardzo pozytywny sposób - interpretowany jako cos bardzo ludzkiego.
III. Narodowy Stary Teatr - blogi.pl
http://www.stary-teatr.krakow.pl/spektakle.php5?co=sztuka&sztuka=119
Od bardzo dawna chciałem ogladac tego spektaklu, poniewaz z autorem jednej ze czesci, miałem okazje poznac chyba własnie wtedy kiedy to piszał - wiec jakis tam sentyment pewnie tez grało roli, jak zawsze zreszta w moim przypadku....:)
Ogromne Dziekuje za bilet (który był za darmo!!) Sz.-owi, jestem winny przynajmniej piwa...lub pączka....do wyboru....;))
No, bo był taki projekt ze trzeba był piszac "cos" z blogów internetowych - konkurs i inne słdkosci miedzinarodowe, fajnie rzecz ogólnie rzecz biorąc, zreszta własnie pierwszy czesci tego spektaklu wygrało.
Sam przestawienie złzone z 3 trzech aktów - do siebie nic niemajacych, tworzace osobne "działy", bardzo ciekawe ze język bardzo zblizony do siebie - forma wyrazanie sie....
Wszystkie zupelnie inne, bardzo dobrze zagrane.
Pierwszego obserwowałem - histora sukni - kobiety?! (ale nie rozumiem dlaczego to wygrało....)
Drugi wrecz odpychał mnie, i niestety była to histora szczera prawda o nasz, o bezimmiennowosci internetu, bloga, o tym jak mozemy byc samotnie całkowicie uzalezniony od akceptacji niewidzalnego tłumu..... uff....przerazajacy....
Trzeci.... hmm..... najktórszy z tych wszystkich, chyba mniej zburzająca 'konwencji' - i przez to bardzej dobijająca do nasz, bo nie uciekniemy przez jakies tam bieganie lub przebranie sie....jest kobieta, ona opowiadał a całym zachowaniem ilustruje....Ja na konie poryczałem, dobrze ze siedzałem w pierwszym rzedzie i wychodziłem ostatni.....
Wednesday, February 24, 2010
Dal
Rég nem volt ilyen már....
Magyar dal a hallgatási lista élén....
(bár lehet hogy csak az eurovizíó ilyen gyönge ebben az évben...:)
Nagy Adri - Szinglik éjszakája
Magyar dal a hallgatási lista élén....
(bár lehet hogy csak az eurovizíó ilyen gyönge ebben az évben...:)
Nagy Adri - Szinglik éjszakája
Tuesday, February 23, 2010
Friday, February 19, 2010
Thursday, February 18, 2010
10 znaków.....
TEN SIGNS YOUR GUY IS GAY!
(troche dopiszałem swoje uwagi.....;))An awful, terrible outbreak's been reported from the Flemish part of Belgium: Apparently, such a large number of Flemish women are stuck in relationships with closet cases that newspaper HET LAATSTE NIEUWS (The Latest News) came up with these 10 signs that you're just his beard... or his fag hag. A translation- with commentary. You're welcome, Katie Holmes!
Does your guy seem a little gay? While most would certainly shake their heads with a resounding "NO", to others this is a terrible dilemma. Do you take a chance by asking him or do you keep your doubts to yourself? An honest confrontation seems to be the ideal solution- and these ten signs might tell you whether or not you're on the right path.
1. His bathroom rituals- sounds stereotypical, but they are a hint. Look how closely he follows his shaving- and grooming rituals. Look at the number of products he uses. Of course a man should look after himself, but if he needs more than 2 hours a day to get ready that should raise a red flag. Are there more of his beauty products or an equal or larger number of shoes in the closet?
(HEH!!! true.... Mam wiecej butów niz 5-u polaków razem....:) a co do kosmetyków.... bywały czasy ze miałem wiecej niz Jago...)
2. Gay men often idolize divas and celebrities with an exuberant lifestyle. Who of them doesn't love Cher, Whiney Houston, Queen or Elton John?
(Oagh, YES! Of course. Whitney, Celine and Kyle....:)
3. It may sound like a stereotype, but gay men like watching 'women's TV'. Make-over or beauty shows, home- or lifestyle shows are all very popular.
4. Who's he looking at when you're going out? Does his gaze drift to other men? Does he focus on cute guys? Or is he not looking at all? Like it or not, all (straight) men subconsciously look at other women. Does he make eye contact with other men? He might be interested!
(czyli uwaznie..... niejednego znam....)
5. Gay men often don't feel comfortable in public restrooms. They keep it in or rather use the stalls than the urinals. If he refuses to go or wants to go home, this may be a hint to his sexual orientation.
(i jesli długo jest tam..... hohhoo.....no wiece co facet moze robic, nie?)
6. Straight men often have problems understanding gay men. That doesn't mean they're homophobic, they just don't get it. If he's fighting for gay rights or quoting gay torchbearers, he might try to justify his orientation.
7. When it comes to gaming, it's clinically proven that gays rather choose the female character - or the hottest dude. Straight guys, on the other hand, choose from a variety of male characters.
8. Listen to the compliments he makes. Does he tell you how great you look or that your jacket goes awesome with those tight jeans? Does he mention your nail polish or jewelry? Remember: Gays are fashionistas!
(So… basically EVERY man who has ever made a compliment to a woman is secretly gay? This is going to do wonders to the fine chocolate... uhm... wine... ERM... beer and chips...? industry. Because when it comes to words, no one's safe! Straight men: Take note! You can buy her those tickets to the game as a gift now. She'll appreciate you being so butch. But she might be lesbian. Or something. - Ed.)
9. Is his MySpace (If you don't remember that one, it's like facebook. Only lamer. -Ed.) full with male friends you've never heard of? Does he have a secret online profile? Social networking sites are ideal places to be yourself. The plot thickens when friends send him sexy pictures! (If he puts his tricks on the same facebook page as you and not on, say, his Manhunt or Gaydar page, you should not only break up with him because he's gay, but also because he's an IDIOT. - dodałbym ze w polsce: fellow.pl....)
10. The classic to hide his own orientation: He hates gays! A strong negative reaction towards gay men is one way of hiding one's own sexual feelings.
(szczerze mówiac moze byc zwykły prostak tez.....)
(zródło: stad)
Tuesday, February 16, 2010
Nagy havak idején.....
Pedig nem, a tél még nem fáraszt. De az hogy folyamatossan (immáron több mint egy hónapja) úgy kell minden áldott reggel előrefúrnom magam a kijárt utakon (mit utak....ösvényecskék) IS 10 cm. hóban , nos ez az amit egyrke kevésbé viselek.
A másik dolog pedig hogy még mindig nincs eredmény Teoria Polityki-ból, ez kissé aggaszt, bár igaz, mostmár inkább a bizonytalanság..... na, az szar....
Így aztán nem meglepő hogy egy eygszerű kérdés is az összeroppanás szélére vezethet - légyen az bármilyen kérdés, mondat, hozzáfűznivaló......vagy csak egyszerűen a 80 éves lengyel nyannyer aki úgy gondolta hogy Ő és a bundája elfoglalhatják azt a kis életteret is ami még maradt a HÓ melett....
Igen, kissé túlreagálok..... (ezt nevezik a lengyek nadwrazliwosc-nak)
....és G. sincs, pedig biztossan átölelne....
Ezen pedig egy (najó, két) úton segíthetünk - marad az egyetlen - a szituációnál is butább - kiút....
a lengyel lakodalmas pop vagyis a Disco-Polo..... hahh....
Proszę:)
Még mindig Miller a király....;)
Boys - Tu jest (Fiúk - Itt van)
Feldolgozásokat is hallgatok,
Mirage - Wiosna (Mirage - Tavasz) {stílszerűen...}
Régi slágereket is,
Boys - Jesteś szalona (Fiúk - Őrült vagy) (a legnagyobb mega-extra sláger errefelé, ebben a műfajban....;)
In english:
Crazy Disco - Reason
De vannak feltörekvő ifjak is, mint például eme gyermek:
Tomasz Niecik - Tutti Frutti (szerintem a címet nem kell fordítani, a hasonló újságot pedig mindenki ismeri....;) - anyway, Ő úgy gondolta hogy akkor ezzel indulna az Eurovizión, érdekes ötlet.....;)) mondjuk a durva az hogy azt gondolom hogy simán döntős lett volna....
A durvábbakat így is megtartottam magamnak....;))
A másik dolog pedig hogy még mindig nincs eredmény Teoria Polityki-ból, ez kissé aggaszt, bár igaz, mostmár inkább a bizonytalanság..... na, az szar....
Így aztán nem meglepő hogy egy eygszerű kérdés is az összeroppanás szélére vezethet - légyen az bármilyen kérdés, mondat, hozzáfűznivaló......vagy csak egyszerűen a 80 éves lengyel nyannyer aki úgy gondolta hogy Ő és a bundája elfoglalhatják azt a kis életteret is ami még maradt a HÓ melett....
Igen, kissé túlreagálok..... (ezt nevezik a lengyek nadwrazliwosc-nak)
....és G. sincs, pedig biztossan átölelne....
Ezen pedig egy (najó, két) úton segíthetünk - marad az egyetlen - a szituációnál is butább - kiút....
a lengyel lakodalmas pop vagyis a Disco-Polo..... hahh....
Proszę:)
Még mindig Miller a király....;)
Boys - Tu jest (Fiúk - Itt van)
Feldolgozásokat is hallgatok,
Mirage - Wiosna (Mirage - Tavasz) {stílszerűen...}
Régi slágereket is,
Boys - Jesteś szalona (Fiúk - Őrült vagy) (a legnagyobb mega-extra sláger errefelé, ebben a műfajban....;)
In english:
Crazy Disco - Reason
De vannak feltörekvő ifjak is, mint például eme gyermek:
Tomasz Niecik - Tutti Frutti (szerintem a címet nem kell fordítani, a hasonló újságot pedig mindenki ismeri....;) - anyway, Ő úgy gondolta hogy akkor ezzel indulna az Eurovizión, érdekes ötlet.....;)) mondjuk a durva az hogy azt gondolom hogy simán döntős lett volna....
A durvábbakat így is megtartottam magamnak....;))
Friday, February 12, 2010
Melegkonyha
(Fuera de carta)
Szeretem a nem-amerikai romantikus vigjátékokat. ha pedig melegek is vannak az meg már kánaán.
Mint ez is....:)
(szövek a HBO honlapjáról:)
Nagy népszerűségnek örvend Maxi madridi étterme a homoszexuálisok által kedvelt környéken. A férfi sokáig színlelt házasságban élt, még két gyermeke is született. Miután nyíltan felvállalta másságát, a házassága felbomlott, a gyerekeit az anyjuk nevelte. Maxi újabb szakmai elismerésre vágyik, amelyben a szakácsai és az étterem háziasszonya, a heves természetű Alex segítségére is számít. A sors azonban közbeszól. A volt felesége halála miatt gondoskodnia kell a gyerekeiről, akik hozzá költöznek. Ugyanakkor egy jóképű argentin exfutballista, Horacio költözik a szomszédságába.
(csak hogy ne lőjjem le a poént:)
Ezek pedig a szereplők a Malagai Filmfesztiválon (egyébként nyertek is néhány díjat....)

Szeretem a nem-amerikai romantikus vigjátékokat. ha pedig melegek is vannak az meg már kánaán.
Mint ez is....:)
(szövek a HBO honlapjáról:)
Nagy népszerűségnek örvend Maxi madridi étterme a homoszexuálisok által kedvelt környéken. A férfi sokáig színlelt házasságban élt, még két gyermeke is született. Miután nyíltan felvállalta másságát, a házassága felbomlott, a gyerekeit az anyjuk nevelte. Maxi újabb szakmai elismerésre vágyik, amelyben a szakácsai és az étterem háziasszonya, a heves természetű Alex segítségére is számít. A sors azonban közbeszól. A volt felesége halála miatt gondoskodnia kell a gyerekeiről, akik hozzá költöznek. Ugyanakkor egy jóképű argentin exfutballista, Horacio költözik a szomszédságába.
(csak hogy ne lőjjem le a poént:)
Ezek pedig a szereplők a Malagai Filmfesztiválon (egyébként nyertek is néhány díjat....)

Wednesday, February 10, 2010
Subscribe to:
Comments (Atom)

